Warszawa usuwa skutki awarii kolektorów

0
60

Mija tydzień od rozpoczęcia kontrolowanego zrzutu ścieków do Wisły, w związku z awarią kolektorów przesyłowych. Prace przy usuwania awarii oraz wyjaśnianie jej przyczyn toczą się równolegle. Trwa także minimalizowanie skutków zrzutu nieczystości.

Wspólnie z przedstawicielami strony rządowej i wszystkich służb podjęliśmy decyzję o tym, aby przedstawiać Państwu informacje jednolite. Tak, by w przestrzeni publicznej nie pojawiały się dowolne interpretacje albo nieścisłości – mówił po środowym posiedzeniu sztabu kryzysowego prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

Postępują prace przy ustalaniu przyczyn awarii i przygotowania do robót naprawczych. Usunięto zostało już blisko 12 metrów bieżących betonowej pokrywy, którą przykryte są kolektory. Dzięki temu eksperci mogą badać stan kolejny odcinków rurociągów, a także bardziej precyzyjnie ocenić wielkość awarii i czas potrzebny do jej usunięcia.

Niezależnie toczą się prace związane z minimalizowaniem skutków awarii. Badania prowadzone przez MPWiK oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska potwierdzają, że ozonowanie jest skuteczne, a natlenienie wody wzrosło. Zapadła decyzja, że badania będą wykonywane wspólnie, by wykluczyć jakiekolwiek rozbieżności.

Oprócz ozonowania ścieków, które jest prowadzone od soboty, rozpoczęto także ich mechaniczne oczyszczanie. Pracownicy Wodociągów zainstalowali system krat, które pozbawiają ścieki – jeszcze przed zrzutem do Wisły – nieczystości stałych, które trafiają do kanalizacji.

Przypomnijmy: po awarii układu przesyłowego pod Wisłą, do rzeki zaczęto zrzucać ścieki w sposób kontrolowany. Są to nieczystości z siedmiu dzielnic lewobrzeżnej Warszawy, stanowiące mieszaninę ścieków bytowych, przemysłowych i wód opadowych. Kategorię ścieków przemysłowych stanowią te, które powstają w związku z prowadzoną przez dany podmiot działalnością handlową, przemysłową, składową, transportową lub usługową (np. piekarnia, myjnia czy sklep wielkopowierzchniowy). Co ważne – tego rodzaju nieczystości stanowią nie więcej niż 2 procent ogółu przyjmowanych przez MPWiK ścieków. Nie ma w tej chwili sygnałów, by do rzeki trafiały jakiekolwiek niedozwolone ścieki przemysłowe stanowiące bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia ludzi. Na wszelki wypadek miasto wnioskowało o dodatkowe kontrole, tak aby nikt nie wykorzystywał obecnej sytuacji do pozbywania się nielegalnie szkodliwych substancji.

Na środowym sztabie kryzysowym prezydent Warszawy otrzymał także raport przedstawiciela Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Strona rządowa zobowiązała się, że do piątku ma być gotowy rurociąg na moście pontonowym. Ma on służyć do awaryjnego przesyłu ścieków do oczyszczalni Czajka. Wody Polskie przewidują, że instalacja będzie przesyłać całość nieczystości, które teraz odprowadzane są do rzeki.