Stygmatyzacja osób z chorobami i zaburzeniami psychicznymi

0
99

W społeczeństwie istnieją różne grupy osób doświadczających wykluczenia i braku akceptacji. Amerykański socjolog Ervin Goffman opisał zjawisko swoistego „piętna”, z którym owe osoby mierzą się na co dzień- według badacza stygmatyzacja następuje wówczas, gdy występuje konflikt pomiędzy oczekiwaniami społecznymi a rzeczywistymi cechami jednostki. Jedną z grup stygmatyzowanych społecznie stanowią osoby z chorobami i zaburzeniami psychicznymi.

Stereotypy dotyczące osób chorujących psychicznie

Pomimo rosnącej akceptacji leczenia psychiatrycznego i psychoterapii oraz popularyzacji wiedzy psychologicznej w mediach, osoby chorujące psychicznie wciąż borykają się z niezrozumieniem, wykluczeniem, a często także dyskryminacją. Przez wielu ludzi odbierane są w sposób negatywny. Osoby z zaburzeniami i chorobami natury psychicznej kojarzone są jako jednostki nieprzewidywalne, agresywne, a nawet niebezpieczne. Tę społeczną niechęć możemy zauważyć również w języku- istnieje wiele pejoratywnie nacechowanych słów opisujących osoby z chorobami i zaburzeniami. Hospitalizacja psychiatryczna budzi mnóstwo emocji, pobyt w szpitalu psychiatrycznym bynajmniej nie jest odbierany w taki sam sposób jak pobyt w placówkach innego typu.
Pacjenci/pacjentki leczący się psychiatrycznie odbierani/odbierane są głównie przez pryzmat ich choroby czy też zaburzenia, bez uwzględnienia innych cech indywidualnych. Kiedy człowiek choruje np. na cukrzycę, czy nadciśnienie, jego schorzenie nie przysłania oceny tego jaką jest osobą- choroba jest jedynie dodatkiem, pewnym faktem z życia. Natomiast choroba/zaburzenie psychiczne często sprawiają, że ludzie definiują innych poprzez ich pryzmat, doklejają im łatkę „wariatów”, „szaleńców”. Pacjentki/pacjenci wkładani/e są do szufladek i oceniani; traktuje się ich jako diametralnie „innych” od reszty, odbiegających od normy, obcych. Nie są tacy sami jak „my”, różnią się od „nas” i należą do odmiennej kategorii ludzi.
Takie podejście jest niezwykle krzywdzące i ma daleko idące negatywne skutki. Może przeszkadzać w leczeniu, pogarszać stan psychiczny osób stygmatyzowanych, odbierać im motywację i chęć szukania pomocy. Takie podejście ma również odzwierciedlenie w kondycji polskiej psychiatrii- psychiatria jest bowiem najmniej dofinansowaną gałęzią służby zdrowia w Polsce. Jest to bardzo niepokojące zjawisko, ponieważ coraz więcej osób potrzebuje pomocy psychologicznej i odpowiedniego leczenia. Brak dostępu do tych usług ma konsekwencje społeczne- osoby chorujące psychicznie m.in. poprzez utrudniony dostęp do leczenia, mają mniejszy udział w życiu społecznym, mniejsze szanse na zdobycie zatrudnienia czy rozwój kariery.
Innym przejawem stygmatyzacji jest zaprzeczanie i umniejszanie znaczenia chorób i zaburzeń psychicznych. Wiele osób nie traktuje tych schorzeń poważnie- uznawane są za „wymysły”, „fanaberie”. Oskarża się osoby chorujące psychicznie o lenistwo, symulowanie, egocentryzm, co w konsekwencji prowadzi do ich społecznej izolacji.Negatywny przekaz medialny

Ogromny wpływ na kształtowanie społecznych postaw mają media. Stanowią one nośnik informacji, mają duży potencjał do edukowania społeczeństwa. Niestety, w przypadku chorób psychicznych media często przyczyniają się do propagowania negatywnych przekonań i postaw wobec osób z chorobami i zaburzeniami psychicznymi.
Obserwujemy tutaj pewnego rodzaju wybiórczość- depresja jest coraz częściej adekwatnie przedstawiana w mediach, temat ten jest nagłaśniany, podkreśla się znaczenie wsparcia i akceptacji w leczeniu zaburzeń depresyjnych. Natomiast schizofrenia, objawy psychotyczne, czy zaburzenia osobowości wciąż stanowią tabu.
W przypadku przestępstw dokonywanych przez osoby z chorobami psychicznymi, media podsycają sensację i strach swoich odbiorców, ukazując osoby chorujące psychicznie jako niebezpieczne i groźne. Podejście takie nie ma nic wspólnego z logiką, ponieważ osoby chorujące psychicznie są znacznie bardziej narażone na bycie ofiarami przestępstw/nadużyć, niż bycie ich sprawcami/sprawczyniami.

Wpływ stygmatyzacji społecznej na przebieg leczenia

Stereotypowe myślenie o chorobach psychicznych nie dotyczy jedynie populacji osób zdrowych, ale także samych chorujących. Osoby z chorobami i zaburzeniami psychicznymi często myślą o samych sobie w sposób negatywny, wstydzą się swoich objawów i problemów. Często zanim sięgną po pomoc i uzyskają diagnozę z obawy przed ostracyzmem ukrywają symptomy choroby, cierpią w samotności. Często słyszymy o osobach, które wydawały się szczęśliwe, nie zwierzały się nikomu ze swoich przeżyć, a następnie popełniły samobójstwo. Ich bliscy nie mają pojęcia jak do tego doszło, są zszokowani i relacjonują, że nic nie zwiastowało takiej tragedii. Tego typu historie często spowodowane są właśnie tabuizacją i stygmatyzacją chorób psychicznych- osoby nimi dotknięte wstydzą się mówić o swoich uczuciach i zmaganiach, ponieważ boją się odrzucenia i wykluczenia.
Autostygmatyzacja (piętnowanie samego siebie, powielanie negatywnych przekonań i postaw wobec samego/samej siebie) powstrzymuje chorych przed podjęciem leczenia, sięgnięciem po pomoc. Przyczynia się do obniżenia samooceny, a także wycofania z kontaktów społecznych. Staje się kolejnym „objawem” poza standardowymi symptomami choroby/zaburzenia, zatem sprawia dodatkowe problemy.
Aby leczenie odniosło oczekiwany skutek potrzebna jest motywacja i siła chorej/chorego. W psychoterapii zaangażowanie pacjenta/pacjentki pełni niebagatelną rolę w procesie zdrowienia. Trudno jednak o proaktywną postawę, gdy mamy do czynienia z obniżoną samooceną, wstydem, brakiem wsparcia.

Jak poprawić sytuację osób z chorobami i zaburzeniami psychicznymi?

Problem stygmatyzacji jest niezwykle głęboki i wielopoziomowy, dlatego też na próżno szukać prostych i szybkich rozwiązań. Z pewnością ogromną rolę odgrywają tutaj struktury państwowe- dofinansowanie psychiatrii mogłoby zapewnić lepszą, kompleksową opiekę osobom chorującym i wsparcie związane nie tylko z symptomami chorobowymi, ale także z doświadczaną dyskryminacją i wykluczeniem.
Przekaz medialny zgodny z aktualną wiedzą psychologiczną, kampanie społeczne edukujące w zakresie chorób i zaburzeń psychicznych, również byłyby pomocne w walce ze stygmatyzacją. Zmniejszenie społecznej stygmatyzacji nie jest bez wątpienia zmianą, która nastąpi z dnia na dzień. Poszerzanie społecznej świadomości to proces powolny i skomplikowany.
Dlatego też niezwykle istotne jest wsparcie ze strony bliskich osób- jeśli środowisko, w którym przebywa osoba chora jest jej przychylne i wykazuje postawy akceptujące, wówczas większe są szanse na pomyślny przebieg terapii i polepszenie warunków życia osoby chorującej. Warto też abyśmy my sami pracowali nad swoimi negatywnymi przekonaniami i unikali powielania stereotypów dotyczących osób chorujących psychicznie.

Artykuł przygotował Dominik Haak – psycholog, seksuolog z Warszawy