PRACOWNIK BUDOWY PRZEZ ROK UKRADŁ ELEMENTY KONSTRUKCYJNE O WARTOŚCI BLISKO 300 TYSIĘCY ZŁOTYCH

0
82

Policjanci wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu mokotowskiej komendy, ustalili i zatrzymali mężczyznę, który będąc pracownikiem podwykonawcy na jednym z placów budowy w Warszawie, w ciągu blisko roku, sukcesywnie wywoził z terenu budowy elementy szalunkowe, których wartość ostatecznie zamknęła się w kwocie 300 tysięcy złotych. Prokuratura przedstawiła mu zarzut kradzieży, za który grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

34 – latek, był pracownikiem jednego z podwykonawców, budujących osiedle na warszawskim Wilanowie. Przez prawie rok, bo od lipca 2018 do maja 2019 r. zdołał wywieźć z terenu budowy elementy szalunkowe, niezbędne do wykonywania konstrukcji betonowych. Były to różnej wielkości części, począwszy od nakrętek, a skończywszy na metalowych kontenerach. Robił to nocą, wykorzystując do tego samochód dostawczy. Zgodnie ze złożonym zawiadomieniem, wielkość i ciężar kradzionych elementów, pozwalał na wykonywanie tego procederu przez jedną osobę. Niewielkie części zestawu można było przenieść na przykład w plecaku.

Gdy kierownictwo budowy zorientowało się, że z terenu budowy giną części, zdecydowano się przejrzeć zapisy dostępnego monitoringu. Okazało się wówczas, że proceder trwa w najlepsze już od dłuższego czasu. Przedstawiciele pokrzywdzonego powiadomili o przestępstwie mokotowskich policjantów, którzy ustalili i zatrzymali sprawcę tych czynów. Okazał się nim 34 – letni mężczyzna, który nie był zaskoczony zatrzymaniem. Podczas rozmowy z policjantami przyznał się do popełnienia przestępstwa. Zapytany co robił ze skradzionymi elementami, oświadczył, że wywoził je na skup złomu.

Gdy funkcjonariusze udali się pod wskazany adres, przeszukali jego teren, lecz niestety nie udało się odnaleźć skradzionych rzeczy. Okazało się, że skup złomu przekazał już towar do huty, w której zostały już bezpowrotnie przetopione na stal. Całość łupu, ważyła prawie 1500 kilogramów, a sprawca kradzieży dostał za to nieco ponad 800 zł.

Po zatrzymaniu mężczyzna trafił do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut kradzieży, we wszczętym przez prokuratora śledztwie. Grozi mu za to 10 lat pozbawienia wolności. Wyższy wymiar kary w stosunku do zwykłej kradzieży wynika z faktu, że sprawca ukradł przedmioty, których wartość przekracza 200 tysięcy złotych, co czyni jego czyn kwalifikowanym typem kradzieży, za który kodeks przewiduje wyższą sankcję.