10 MIESIĘCY WIĘZIENIA ZA LEKCEWAŻNIE ZAKAZU SĄDOWEGO

0
83

Sąd zabronił mu wsiadać za kierownice przez rok, gdyż w przeszłości naruszył wszelkie zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym łącznie z tym, że jeździł samochodem po pijanemu. On jednak nie odpuścił. Szydząc z sądowych nakazów 39-latek nadal jeździł samochodem. Do czasu zatrzymania go przez policję. Kiedy sąd skazał Pawła Ś. na 10 miesięcy bezwzględnej kary pozbawienia wolności za niestosowanie się do zakazu ten postanowił się urywać. Tu jednak zadziałali mokotowscy policjanci którzy zatrzymali skazanego i odstawili go do zakładu karnego.Paweł Ś. został zatrzymany na warszawskiej Pradze, kiedy jechał samochodem posiadając sądowy zakaz na jego prowadzenie, za naruszenie przepisów prawa o ruchu drogowym oraz przestępstwo drogowe polegające na kierowaniu autem w stanie nietrzeźwości. 39-latek wierząc, że uda mu się uniknąć kontroli wsiadał za kierownice i jeździł po Warszawie do czasu aż został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Dalej już poszło zgodnie z procedurą, zarzuty, prokuratura i sąd, który skazał do na 10 lat bezwzględnej kary więzienia. Kiedy mężczyzna otrzymał nakaz do stawienia się w zakładzie karnym na konkretny termin znowu postanowił potraktować to lekceważąco.

Kilka dni temu Sąd Rejonowy dla Warszawa Pragi-Północ wystawił za nim list gończy. Kiedy dokument trafił do policjantów z zespołu zajmującego się poszukiwaniami na warszawskim Mokotowie ci w ciągu kilkunastu godzin ustalili gdzie się ukrywa 39-latek i złożyli mu poranną wizytę. Zaskoczony poszukiwany nie dyskutował nawet z kryminalnymi. Wiedział za co jest poszukiwany. Policjanci przewieźli go najpierw do komendy Policji przy ul. Malczewskiego, a następnie odstawili go do aresztu śledczego, gdzie spędzi kilka najbliższych miesięcy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here